Jak myślisz, co to zmienia? Taki czas i miejsce, gdzie ojciec i córka są tylko dla siebie. Takie chwile, wyzwania, które stawiają ich razem w nowych sytuacjach, a w tym wszystkim dodatkowe oparcie mają także w tych, którzy zadbali aby w ich życiu powstała taka wyjątkowa przestrzeń. O „Weekend Charakteru Ojca i Córki” zapytałem uczestniczki i uczestników. Krótkie pytanie, krótkie odpowiedzi w gorący dzień. Co to zmienia?

PIOTR
Wszystko. Generalnie relacja jest poprawiona. Coś nowego, nowe szanse na nową wiedzę, nowe doświadczenia z córką.
KAROL
W końcu jesteśmy bez innych. Bez jej sióstr, bez jej braci, bez jej matki. Myślę, że jest to nam potrzebne. Czasem to się tak wycofuję, sam z siebie, jestem gdzieś daleko. Tutaj mogę być z nią blisko, mogę mieć czas dla niej, słuchać to o czym ona mówi. I to zmienia wszystko, tak myślę. To jest taki czas jeden na jeden.
DANIEL
Można spojrzeć w te same strony, można zagłębić w swoje relacje, inaczej na siebie spojrzeć. Dużo może się zmienić.

DAREK
Z córką swoją nie rozmawiałem od iluś miesięcy, tak intensywnie jak tutaj przez te kilkanaście godzin. To dużo zmienia, zbliżyło nas bardzo. Mam nadzieję, że będziemy to kontynuować dalej.
KUBA
Zbliża, zbliża na pewno. Powoduje, że bardziej nam się będzie chciało robić różne rzeczy. Przegadaliśmy sobie parę fajnych tematów. Myślę, że na pewno do przodu ta relacja idzie.
POLA
Uczymy się nawzajem o siebie dbać, że wtedy jak jest trudno, wtedy poznaje się naprawdę człowieka, jak jest się zmęczonym. Można się z tatą lepiej poznać. Można zawiązać nowe relacje, poruszyć głębokie tematy, popodziwiać razem świat, razem się pomęczyć. Razem wrócić z taką dumą, że nam się udało to wszystko przejść.

NADIA
Mamy różne relacje i czasami rozmawiamy o różnych problemach między córkami a ojcami. A poza tym mamy fajny czas razem z nimi, fajne zabawy, gry i wycieczki. Wiele dowiadujemy się też o sobie, w czym pomagają też takie książeczki i pytania. Dzięki temu dowiadujemy się o sobie wielu nowych rzeczy.
GRZEGORZ
Pogłębia i porządkuje rzeczy, które akurat myślę, że z moją córką było nieźle. Wiele tych rzeczy mieliśmy. Natomiast usłyszeliśmy tutaj ważne słowa, budujące świadectwa. Zawsze cieszy to, że jest więcej takich osób jak my, więcej takich rodzin, takich ojców, więcej takich córek. Podobne problemy, podobne sytuacje, podobne odpowiedzi. To jest bardzo budujące, że jest wiele osób, które pragną tego samego i idą za tym samym głosem, chcą iść tą samą drogą, pogłębiać swoją wiarę i ją przekazywać swoim córkom. Bardzo to jest przyjemne być w takim gronie.
TOSIA
Więcej czasu spędzamy ze sobą i różne przygody ciekawe przeżywamy razem. Możemy się razem poznać, razem posiedzieć, pogadać.

STASZEK
Widzę, że potrzebujemy dużo więcej czasu spędzić razem. I to tak jeden na jeden. I to trzeba będzie w domu jakoś zorganizować, tak żeby była taka możliwość. Bo widzę jak tutaj to daje szansę porozmawiania
i zacieśnienia swoich relacji.
MAJA
Daje szansę do głębszego poznania się. Bo czasem tak żyjemy obok siebie, wydaje że się znamy, a wcale niekoniecznie. Myślę, że to daje też takie fajne wspomnienia, które potem zostają na lata. Daje także dobry przykład, że można czasem niektóre rzeczy inaczej rozwiązywać. Niekoniecznie tak, jak się utarło do tej pory, jak były utarte koleiny. Można inaczej i być może lepiej. Ogólnie in plus impreza.
MARCIN
Ten wyjazd pogłębia relacje, widać dodatkowe potrzeby, ukryte pragnienia.

WIKTORIA
Worek wspomnień jest większy z tatą. To ważne wspomnienia, ważne żeby takie mieć, a to daje nam szansę żeby dużo zbudować.
ZOSIA
Wg mnie to zmienia dosyć dużo, bo jestem w stanie spędzić mega fajny czas z moim tatą. Normalnie nie ma na co dzień tyle czasu, żeby razem pobyć. Myślę, że to jest bardzo dobry czas żeby pogłębić relacje.
AREK
Na pewno można zobaczyć córkę w innych relacjach, okolicznościach. Można ten czas po prostu razem spędzić i mieć ten wolny czas dla siebie. Bo czasami w życiu się zasuwa, zasuwa i nie ma nawet momentu żeby razem takie chwile z sobą spędzić. A to jest oderwane od wszystkiego i jest na to czas.

PIOTR
Może zmienić bardzo wiele. To jest nasz trzeci wyjazd, więc mniej więcej wiemy czego można się spodziewać. Natomiast ten pierwszy wyjazd, na którym byliśmy dwa lata temu zmienił naprawdę dużo w naszych relacjach. Bardzo się zbliżyliśmy z córką, w takim sensie mentalnym, że jakby łatwiej było mi odpuszczać pewne rzeczy i też lepiej ją rozumieć. Także to był naprawdę niesamowity czas budowania takiej bliskiej więzi. Do tej pory nie pamiętam żeby był taki czas inny w naszym życiu, żebyśmy tak dużo ze sobą rozmawiali. To czego ona się dowiedziała o mnie i to czego ja dowiedziałem się o niej, to jest po prostu bezcenne, bo do tej pory tak dużo nie rozmawialiśmy.
HELENA
Wyjazd bardziej ścieśnia nasze relacje, możemy poczuć się bardziej komfortowo ze sobą. Możemy się też przetestować w takich różnych sytuacjach. Bo tutaj jednak one, różne się zdarzają. Można zobaczyć też tę inną osobę, w takich innych, bardziej ekstremalnych warunkach, sprawdzić siebie. To buduje bardziej naszą więź i tak dużo dodaje.
DAREK
Wiele zmienia. Poznaję ją, widzę jak ona się zmienia, co ona do mnie czuje, jak to wyraża, czego nigdy nie robiła. A we mnie? Wreszcie przyjeżdżam tutaj nie biczować się, tylko przyjeżdżam dla przyjemności, żeby pokazać jej, do czego może doprowadzić to, że uwierzy w siebie, że może wszystko.

Foto: Ewa Milun-Walczak
Weekend Charakteru Ojca i Córki, łąka w Ciechanowicach, 21 czerwca 2026 r.
Rozmawiał Mariusz Walczak